Mieli niewiele pieniędzy i czterech małych synów, więc nie mogli wyremontować wszystkiego naraz.
Wybrali więc powolne, ale mądre podejście.
Kontynuowali prace tylko wtedy, gdy było ich na to stać.
I tak prawie opuszczony dom stopniowo przekształcił się w ciepły i wyjątkowy dom.